Powrót
Tryumf Woli
W
szczurzym kinie lekko speedrun, ale spokojnie niedługo wrócimy do
seansów raz na rok czy coś
a tymczasem 1935 i film dokumentalny produkcji
niemieckiej Tryumf Woli, czyli to czego brakuje #przegryw. mamy prawie 2h
defilad i przemówień nagranych podczas zjazdu NSDAP jesienią 1934. Wstęp robi
piorunujące wrażenie, zdjęcia lotnicze wgniatają widza w fotel, potem jest
słabiej ale nie jakoś tragicznie. Jakoś w połowie masz ochotę chwycić łopatę
i budować autostradki. Hitler przez cały film sprawia wrażenie takiego
starszego brata czy spoko wujka. No ale wiemy że to była propaganda, a jak
działa propaganda to wiemy też, w końcu nie od parady nagroda złotego Gebellsa
trafia codziennie na ręce #tvpis Kult jednostki i rządy totalne nie są niczym
dobrym, ale jednocześnie jak by ktoś się zastanawiał jakim ciężkim waflem
ludzie się nadal dają na to nabrać to proszę, takie umiejscowienie daje im
cel i czują się ważniejsi. #historia #psychologia
grafika we wpisie w celach poglądowych, jest film to jest i plakat nie...",